Wszystkie dotychczasowe produkcje Teatru William-Es były produkcjami klasycznymi. Nie oznacza to ,że widowiska z jego repertuaru oparte są wyłącznie na tekstach klasycznych, bo wśród przedstawień tego teatru można znaleźć i realizacje tekstów współczesnych. Chodzi tu jednak o formę realizacji tekstów. Żaden spektakl OTW-Es nie był uwspółcześniany. Wszystkie realizacje osadzone były w klimacie i stylu epoki, z której pochodzi tekst. Począwszy od kostiumów, poprzez sposób mówienia, skończywszy na scenografii.
Podobna sytuacja jest w przypadku "Edypa-Antygony". Jest to przedstawienie dwuczęściowe (około 1,5 godziny) zrealizowane w oszczędnej, według założeń antycznego teatru, scenografii autorstwa greckiego plastyka Takisa Makandasisa. Podobnie jak w teatrze antycznym szczególny nacisk jest tutaj położony na słowo.
Przekład Kazimierza Morawskiego, zachowujący charakterystyczną melodykę poezji antycznej, podany przez aktorów Teatru William-Es jest przystępną i zrozumiałą interpretacją archaicznego bądź co bądź języka.
Podobnie jak inne realizacje Roberta Delegiewicza, i ta jest nie tylko spektaklem teatralnym ale i formą plastyczną. W spektaklu zobaczyć można bowiem szereg obrazów nawiązujących do tradycji zdobnictwa czarnofigurowego , charakterystycznego dla antyku.
Plastycznej formie poddany jest tutaj też ruch sceniczny.
Założeniem realizatorów przedstawienia, było stworzenie spektaklu wyrazistego, pełnego niekłamanych emocji z jednej strony, z drugiej zaś stonowanego, aby poprzez przesadne uzewnętrznianie swych namiętności nie popaść pompatyczność, czy wręcz śmieszność.
Muzyka autorstwa Kamila Przybosia, w swej aranżacji, oraz instrumentacji nawiązuje
do muzyki epoki antycznej, jednocześnie podporządkowana jest zasadom współczesnej muzyki ilustracyjnej.
Przedstawienie to, choć produkowane z myślą o publiczności dorosłej (sobotnio-niedzielnej) doskonale nadaje się jako pomoc naukowa uczniów szkół gimnazjalnych i średnich.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


