Łysa Śpiewaczka

Często dziś słyszy się w pracy, na ulicy, w domu, telewizji "Przecież to absurd!".

I rzeczywiście wokół nas absurdu jest sporo- i zazwyczaj jego obecność nas irytuje, przeszkadza nam, lub doprowadza nas do szewskiej pasji.
Nie ma wątpliwości zatem, że pojecie absurdu w naszym życiu codziennym, to coś negatywnego, napełniającego nas, co za tym idzie, negatywnymi emocjami.
Premiera Grudnia 2006r.  "Łysa śpiewaczka" w Ogólnopolskim Teatrze William- Es to "kosz" wypełniony po brzegi absurdem, tyle tylko, że tu absurd ten, to coś co może i napełnia widza pozytywnymi emocjami. Krótko mówiąc- śmiechem.
Widowisko to jest swoistego rodzaju remedium na obecną rzeczywistość. Nie ma na celu odzwierciedlać współczesnego nam świata, czy go przerysowywać. Ot zwyczajnie - ma bawić widzów. Przekornie do rzeczywistości - bawić absurdem.
Spektakl pełen jest gagów słownych, sytuacyjnych, zaskakujących rozwiązań obsadowych. ( jeśli w absurdzie może coś zaskoczyć). Słowem - "Łysa śpiewaczka"  to coś co ma bawić i cieszyć.
A co w jej wnętrzu? Dwa małżeństwa : Smith'ów  i Martin'ów. Pierwsi od lat się już  nie lubią (choć są "śmieszną parą starych zakochanych"). Ich związek, to nieustająca gra. Drudzy to ci którzy się  poszukują. Są na etapie odkrywania się, choć mają  już za sobą lata wspólnego życia i bagaż w postaci córeczki - Alicji (z jednym okiem białym , a drugim czerwonym).
Rzecz dzieje się w okolicach Londynu , czy tez jak twierdzą bohaterowie sztuki: LĄDYNU. Dlatego dom Państwa Smit?ów nie może obejść się bez służącej (Mary), będącej jakby sztandarem absurdu. Istotną jest także postać STRAŻAKA, mającego pewien problem natury osobisto-zawodowej ( interesy idą nie najlepiej  - nic konkretnego się nie pali przez co "premia wypada chudziutka"). Wszystko co znajdzie się  w domu Państwa Smith?ów, gdzie rozgrywa się cała intryga, pozbawione jest wszelkiego sensu (nawet zegar pokazuje zawsze inną godzinę niż jest). Zaś to, że nie ma tu sensu , jest właśnie sensem tego widowiska, na które zaprasza zespół OTW-Es wszystkich, którzy irytujący absurd chcą wykorzystać do trwającej 80 minut chwili śmiechu i rozrywki.

EUGENE IONESCO:

"Łysa śpiewaczka"

Reżyseria: Danuta Gołdon

Asystent reżysera: Dariusz Romanowski

Scenografia : Andrzej Prokop

Muzyka: Paweł Kociubski, Marek Banaszczyk

Choreografia : Grażyna Wołkowska

Obsada:

Danuta Gołdon

Agnieszka Kwiatkowska

Olga Madziar

Robert Delegiewicz

Dariusz Rosanowski

Bartosz Suchodolski

Ogólnopolski Teatr William- Es   ul. Piastów Śląskich 1  58-306 Wałbrzych  tel.: 0603532360,  0697634978

www.teatrwilliam-es.com Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.